Odwiedzający
Popularne posty
Archiwum
-
►
2014
(157)
- ► października (9)
-
►
2013
(104)
- ► października (11)
-
►
2012
(90)
- ► października (1)
Z początku Eliminacje wydawały mi się, czymś dość interesującym. Spodziewałam się, że Amerika nie będzie potrafiła wtopić się w tłum i zacznie sabotować zadania. Jednak dziewczyna dołączyła do wyścigu po serce Maxona i to dość szybko. I tutaj zaczyna rosnąć mój poziom złości. Kiera Cass przedstawia dziewczyny jako tępe i bezmózgie przedmioty, które zrobią wszystko dla faceta, bądź pieniędzy. Jak dla mnie "Selekcja", poniża płeć piękną i nie potrafię zrozumieć jak autorka mogła coś takiego stworzyć. Książę Maxon jest z początku "chodzącym ideałem". Okazuje się, że to kawał drania, a jego szacunek do Wybranek jest na pokaz. "Elita" wywołała u mnie tyle negatywnych emocji, że aż sama byłam tym zdziwiona. Przecież to tylko książka, prawda?