Kyousuke Motomi "Dengeki Daisy"

16 Comments
Informacje: 
Autorka: Kyousuke Motomi
Data wydania:  styczeń 2012
Ilość stron: 190
Wydawnictwo: Waneko
Czas czytania: 1 dzień
Kategorie: manga, romans, shojo,

Dengeki Daisy to opowieść o Teru, której brat na krótko przed tajemniczą śmiercią daje telefon. Telefon, dzięki któremu może kontaktować się z tajemniczym Daisym, który wspiera ją w trudnych chwilach. A tych nie zabraknie, bowiem nie ma rodziców, nie ma brata, ktoś włamuje się do jej mieszkania... A gdyby tego było mało, to Teru staje się niewolnicą szkolnego woźnego, Kurosakiego.

Moja opinia:

Dzisiaj przedstawię wam coś całkowicie innego. Zazwyczaj recenzuję książki, ale tym razem chcę przedstawić mangę, która stała się jedną z moich ulubionych. 

„Dengeki Daisy” to tytuł, który większości nie kojarzy się z niczym. Jednak jest to manga autorstwa Kyousuke Motomi, która na swoim koncie ma już kilka innych dzieł. Wspomnę o „Beast Master”, która zapadła mi w pamięć. Jednak skupię się dzisiaj na wcześniej wymienionej mandze.

Historia opowiada o Teru, licealistce, którą spotkał ciężki los. Jej jedyny opiekun – brat – zmarł i pozostawił ją samą. Od tamtej pory próbuje sobie radzić, do szkoły uczęszcza tylko dzięki stypendium. Jednak pomoc finansowa nie jest tak ważna jak psychiczna. Teru ma przyjaciela, z którym komunikuje się za pomocą telefony komórkowego. Otrzymała go od brata, który zapewnił, że ta tajemnicza osoba będzie opiekowała się dziewczyną. Kim jest Daisy? My wiemy, ona nie.
Teru wpada w setki kłopotów. Tłucze okno w szkole, a brak środków na koncie powoduje, że musi odpracować tę szkodę. Poznaje woźnego, który wydaje jej polecenia, a sam się leni. Jest nim przystojny Kurosaki. Chłopak skrywa pewien sekret, o którym my od razy mamy przyjemność się dowiedzieć. Tak, to on jest Daisy. Lecz co z Teru? Czy i ona odkryje tajemnicę swojego nowego przyjaciela?

Historia jest wciągająca i zawiła. To zbiór różnych wątków, które prowadzą nas do jednego pytania. „Kim jest Daisy?”. Wszystko dzieje się w zastraszającym tempie, w końcu w tak krótkim tomie trzeba zamieścić kawał dobrej historii i zachęcić czytelnika do kolejnych części. No ja na pewno ich sobie nie odmówię.
Kreska jest również niczego sobie. Jest szczegółowa i naprawdę sympatyczna. Często zatrzymywałam się na jednym z rysunków i stwierdzałam, że też chcę tak rysować. Manga z kiepską grafiką często odrzuca, ale w „Denegeki Daisy” nie spotkałam się z czymś takim.
Postacie są naprawdę barwne. Zabawne i świetnie narysowane. Moim zdaniem Kurosaki jest najciekawszym bohaterem mangi. Większość czasu spędziłam powstrzymując cichy chichot wydobywający się z moich ust. Jednak to nie jest historia mająca na celu tylko i wyłącznie rozśmieszania czytelnika. Życie Teru i Kurosakiego nie jest tak kolorowa jak z początku się wydaje. Tom 1 jest tylko wprowadzeniem, dalszy bieg wydarzeń potrafi wstrząsnąć.

Mogę polecić „Dengeki Daisy” czytelniczkom, ponieważ jest to manga z gatunku shojo. To romans przeplatany chmarą problemów, zazwyczaj cięższych niż w realnym świecie.
Polecam i nie zraźcie się tą oceną, po prostu wiem, że kolejne tomy są o wiele lepsze.

Ocena: 7/10

Zapraszam do obejrzenia, krótkiego fanowskiego filmiku dotyczącego "Dengeki Daisy".
Jednak muszę ostrzec. Zawiera spoilery. 





You may also like

16 komentarzy:

  1. Nie jestem wielbicielką Mangi, więc odpuszczę sobie;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja wręcz przeciwnie, chętnie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię Mangi i Anime. To nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Och ty niedobra! Uprzedziłaś mnie. Tez miałam napisać recenzje Dengeki Daisy. Tylko ja jak zwykle wszystko odkładam na jutro i tak mi zeszło z pół roku :D. Nie wiem może za następne pół w końcu się zbiorę w sobie i napisze recenzję :D. Ale tą mangę uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam mangę, szczególnie Fairy Tail - ta też wydaje się świetna ;0

    OdpowiedzUsuń
  6. mam tę mangę u siebie, wygrała na jednym z blogów i cierpliwie czeka na swoją kolej :) a z pewnością przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam się na mangach, niestety. Ale myślę, że kiedyś się skuszę, bo tak głupio nie kojarzyć nic. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham wszelkiego rodzaju mangi.Na pewno ją przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nie przepadam za mangami, ale ta mnie jakoś zainteresowała, więc może zrobię wyjątek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię mangi, anime, ani nawet komiksów, więc raczej spasuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio często słyszę o mandze. Jakoś mnie ona nie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jestem wielbicielką mangi, więc raczej nie sięgnę.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej! Założyłem bloga z recenzjami książek. Byłoby mi miło, gdybyś wpadła do mnie. Pozdrawiam :) http://ksiazki-legera.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.