Susan Ee "Angelfall"

23 Comments
INFORMACJE:
Data premiery: 17 kwietnia 2013
Wydawnictwo: Filia
Trylogia: Opowieść Penryn o końcu świata tom 1
Kategoria: urban fantasy
Ilość stron: 316
Czas czytania: 2 dni

OPIS WYDAWNICTWA:
"Aniele, stróżu mój... szeptaliśmy przez setki lat. Myliliśmy się. Teraz to właśnie ONE okazały się naszym największym koszmarem."

Ziemię ogarnęły ciemności. Państwa upadły, szpitale, szkoły i urzędy stoją puste, nie działają komórki. Za dnia na ulicach rządzą brutalne gangi, ale kiedy zapada mrok wszyscy wracają do kryjówek, kryjąc się przed grozą Najeźdźców. Anioły. Niektóre piękne, inne jakby wyjęte z najgorszych koszmarów, a wszystkie nadludzko potężne. Przez wieki uważaliśmy je za swoich stróżów, teraz okazały się agresorami siejącymi śmierć. Dlaczego zstąpiły na ziemię? Z czyjego rozkazu? Jaki mają plan? Czy ludzie zdołają im się przeciwstawić?

Siedemnastoletnia Penryn wyrusza w desperacki pościg, żeby uratować życie młodszej siostry. Żeby zwiększyć swoje szanse musi zjednoczyć siły ze swoim wrogiem. Oboje przemierzają Kalifornię, niegdyś piękną i słoneczną, dziś kompletnie zniszczoną i wyludnioną, a wszechobecna śmierć niejednokrotnie zagląda im w oczy. Na końcu podróży, w San Francisco, każde z nich stanie przed dramatycznym wyborem.

Czy postąpią właściwie?

Angelfall to trzymająca w napięciu, momentami brutalna i krwawa opowieść o końcu świata.

Mroczną atmosferę książki równoważą pełne humoru dialogi, a postapokaliptyczny mrok rozjaśniają promyki nieoczekiwanie rodzącego się uczucia.
***

Na temat niektórych książek, jest bardzo głośno nawet przed premierą. Właśnie do nich należy „Angelfall”, które zwróciło moją uwagę i spowodowało, że z niecierpliwością na nią wyczekiwałam. Jest to jedna z tych lektur, od których dużo się wymaga przez opis, oryginalną fabułę i przyciągającą okładkę. Sposób w jaki została wydana jest dobry, jednak, czy środek dorówna części zewnętrznej?

Anioły zstąpiły na ziemię, jednak każdy wyobrażał sobie tę chwilę inaczej. Okazuje się, że skrzydlate postacie otrzymały misję wyniszczenia ludzkości. Od ataku wszyscy mieszkańcy ukrywają się. Na ulicach zaczynają pojawiać się gangi, na niebie anioły. Nikt nie może czuć się bezpieczny. Właśnie w tym świecie żyje Penryn, siedemnastolatka, która opiekuje się niepełnosprawną siostrą, oraz chorą psychicznie matką. Pewnej nieszczęsnej nocy, są świadkami walki aniołów. Z biegiem wydarzeń Paige zostaje porwana, a jedyną szansą odnalezienia jej jest współpraca z wrogiem. Okazuje się, że nie jest on tak zły jak mógłby się wydawać. Wraz z Raffiem, przemierzają kraj, by  w końcu trafić do Gniazda.

„W nowym świecie nocą zawładnęły istoty, których obawiają się nawet najgroźniejsze gangi”

Brzmi dobrze, prawda?
Największym plusem powieści jest ciekawie wykreowany świat, przepełniony brutalnością i zniszczeniem. Dodatkowo dochodzą reguły, które w nim panują. Mimo, że nie jest to rzeczywistość, w której ktokolwiek chciałby się znaleźć, to ciężką z niego wybrnąć. Przygody Penryn wciągają i tak łatwo nie puszczają. Fabuła jest oryginalna, a już na pewno przedstawianie aniołów jako istoty złe, które zagrażają ludzkości. Możemy obserwować zmagania ludzi ze skrzydlatymi i przygotowania do wojny. Nie spodziewałam, się znaleźć w tej lekturze dobrego dowcipu. Spodziewałam się skupienia autorki na sprawach dramatycznych i przerażających, a jednak… Raffie to anioł z genialnym poczuciem humoru. Nieraz na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Autorka raz na jakiś czas pozwalała czytelnikowi odetchnąć od atmosfery wywołującej ciarki na plecach. Dzięki temu lektura nie jest ciężka i nie męczy.
Interesującym zjawiskiem jest również postać matki Penryn. Pojawia się w najmniej spodziewanych momentach i robi rzeczy, o których nawet nikt by nie pomyślał. Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się jej losy w kolejnych częściach trylogii.

„Nigdy nie zdawałam sobie sprawy, jak wielkim zwycięstwem jest przeżycie kolejnego dnia”

Bohaterowie są barwni i wyjątkowi. Penryn wyróżnia się odwagą i poświęceniem, jednak ma także wady. Na pewno nie jest idealna, ale to nawet lepiej? Nadaje to „Angelfall” więcej realizmu. Jednak Raffie to co innego, zostałam jego fanką i przyznaję się do tego bez bicia.
Dużym ‘minusem’ była za to długość książki. To tylko trochę ponad 300 stron. Gdzie reszta? Co dalej? Zakończenie pozostawia czytelnika z chęcią po sięgnięcie do kolejnych części, których jeszcze na polskim rynku nie ma. Pozostaje czekanie.

Książkę szczerze polecam. Jestem jak najbardziej zadowolona z czasu, który przy niej spędziłam. Na pewno nie jest on stracony. Najlepszymi odbiorcami „Angelfall” byłaby starsza młodzież, ale nie tylko. Wydaje mi się, że dorosły czytelnik znalazłby w tej historii wiele plusów, tak jak ja. Jeszcze raz polecam, ponieważ warto zapoznać się z losami Penryn i jej opowieścią o końcu świata.

Ocena: 9/10
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Filia.




You may also like

23 komentarze:

  1. Zastanawiam się nad jej przeczytaniem ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o niej dużo dobrego i bardzo zaciekawił mnie nietypowy pomysł. Miałam zamiar wkróce po nią siegnąć, a Twoja recenzja to przyśpieszy (:

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i zachwyciłam się nią mimo, że kilka rzeczy naprawdę było strasznych (w sensie złych rzeczy tam się dziejących). Super blog. Jestem pierwszy raz, ale bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam zarówno dobre opinie, jak i te negatywne - nadal zastanawiam się nad kupnem tej pozycji. Twoja recenzja stawia ją w pozytywnym świetle i chyba muszę w końcu się zdecydować! Podoba mi się sam pomysł - Anioły, jako złe istoty ;)
    Pozdrawiam,
    Mai

    OdpowiedzUsuń
  5. Już niebawem ją kupię o! Anioły, to kocham *_*

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem jej bardzo ciekawa. :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedna z lepszych książek, jakie czytałam

    OdpowiedzUsuń
  8. Już nie mogę się do czekać kontynuacji :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się nie napalam na tą książkę, bo się znowu przejadę. Ostatnio zbyt dużo wymagam od książek, które szalenie mnie interesują i chciałabym je przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w swojej kolekcji, muszę w końcu przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pamięntam, ze podczas zapowiedzi na blogach, byłam bardzo zainteresowana tą książką, a potem jakoś o niej zapomniałam. Dzięki za przypomnienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam o niej dużo dobrego i wniosek jest jeden - muszę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  14. Już o niej słyszałam i bardzo chciałabym przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam, wciągająca ale nie jestem jakoś specjalną fanką tej serii. Mogę poznać ciąg dalszy tej opowieści, ale nie wyczekuję jej jakoś specjalnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie bym przeczytała :) Nawet bardzo chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uf.. Dobrze, że ocena jest pozytywna. Cieszę się, że świat jest świetnie wykreowany i bohaterowie całkiem nieźle opisani, bo od dawna mam na książkę ochotę. Tylko środków brak :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Raffe podbił i moje serducho - ma to "coś" w sobie. :P Z niecierpliwością czekam na "World After" - końcówka "Angelfall" pozostawia wiele pytań i niepewności. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja już czekam na drugi tom, niech no go tylko dorwę! :) Mam nadzieję, że będzie równie dobry i że autorka sprawnie połączy wątki, które zostały urwane w zakończeniu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kupiłam ją przed trzy dni przed urlopem z zamiarem zabrania na ów właśnie.Nie wyszło.Przeczytałam przed wyjazdem.Czuję potworny niedosyt.Chcę już przeczytać kolejną część.Nie mogę się doczekać kontynuacji :))))

    OdpowiedzUsuń
  21. Kupiłam ją przed trzy dni przed urlopem z zamiarem zabrania na ów właśnie.Nie wyszło.Przeczytałam przed wyjazdem.Czuję potworny niedosyt.Chcę już przeczytać kolejną część.Nie mogę się doczekać kontynuacji :))))

    OdpowiedzUsuń
  22. Dodaje do obserwowanych i zapraszam do mnie:) Będę tu zaglądać :)
    Książkę z pewnością przeczytam :) Dziękuję za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. zapraszam na nowopowstałe forum o angelfall
    www.angelfall.fora.pl

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.